CZERWIEC
W czerwcu przybyło xxx w moim Jean Baptiste Monge- Le Martin Pecheur
udało mi się też skończyć pieska z SALu
i prawie ukończyć UFOka- pozostało jeszcze troszkę back stitches
MAJ
Mamy maj, więc pora pokazać wam nad czym pracuje.
Po pierwsze moje postępy w Jean Baptiste Monge- Le Martin Pecheur
im dalej jestem, tym bardziej mi sie podoba :)
Jest też nowy obrazek w SAL z Marią Bravko- tym razem piesek
tym razem pobiłam samą siebie i postawiłam aż 1553xxx i zajełam 3 miejsce :) w kategorii do 80 kolorów
Kwiecień
W kwietniu przyszła pora na jajko, kolejny projekt w SALowym wyzwaniu,
Po raz drugi brałam też udział w 12 godzinnym Maratonie hafciarskim, niesamowita przygoda i wspaniałe przeżycie. Niestety nie mogę wam pokazać efektów tej pracy, ponieważ jest to tajemny projekt. Mogę jednak powiedzieć, że tym razem udało mi się pobić swój poprzedni wynik i wyszyłam 1553xxx
Zaczynam też nowa przygodę :) w końcu przenoszę się w świat bardzo bliski mojemu sercu. Wiem obiecałam sobie na początku roku, że żadnych nowych projektów nie zaczynam, ale wtedy jeszcze nikt z nas nie wiedział, że będziemy zmuszeni do przebywania w domach na kwarantannie. Ja wykorzystuje ten czas na maksa dzieląc go między wszystkie moje pasje rodzinę i ogródek.Ale do sedna. Tym razem na tamborek wskoczył
wzór z kolekcji Jean Baptiste Monge- Le Martin Pecheur- wyszywam DMC na czym - niestety nie mam pojęcia :/ materiał ma już 20 lat- jest to jakiś len, równo tkany, gęstości około 20ct.
U Joasi Bieleckiej-Jaroszek rozpoczął się HAFCIARSKI MARATON no nie mogło mnie tam nie być. Wymyśliłam sobie, że będzie to wspaniała okazja by dokończyć swojego tajnego UFOka, któremu pozostało może 1/4 do końca. Tak więc oto wskoczył on w kwietniu na biureczko
Jest to obraz Thomasa Kinkade 'Sweethart Cottage'
Był to mój pierwszy raz w maratonie i pierwszy raz gdy wyszywałam non stop przez 12gPrzypomnienie sobie jak działa Crossty( to z tego programu wyszywałam ) oraz sam obraz chwile mi zajeło. Udało mi się wyszyć aż 1181xxx i zajełam 12 miejsce :)
wzór z kolekcji Jean Baptiste Monge- Le Martin Pecheur- wyszywam DMC na czym - niestety nie mam pojęcia :/ materiał ma już 20 lat- jest to jakiś len, równo tkany, gęstości około 20ct.
U Joasi Bieleckiej-Jaroszek rozpoczął się HAFCIARSKI MARATON no nie mogło mnie tam nie być. Wymyśliłam sobie, że będzie to wspaniała okazja by dokończyć swojego tajnego UFOka, któremu pozostało może 1/4 do końca. Tak więc oto wskoczył on w kwietniu na biureczko
Jest to obraz Thomasa Kinkade 'Sweethart Cottage'
Był to mój pierwszy raz w maratonie i pierwszy raz gdy wyszywałam non stop przez 12g
Przypomnienie sobie jak działa Crossty( to z tego programu wyszywałam ) oraz sam obraz chwile mi zajeło. Udało mi się wyszyć aż 1181xxx i zajełam 12 miejsce :)
Marzec
W marcu nadal zajęć wszelakich sporo, choć czsu już dużo więcej nie udało mi się wyszyć nic więcej niż zaplanowany królik.LUTY2020
W lutym niestety udało mi sie skończyc tylko i wyłacznie liska z wyzwania. Jakoś tak 24godz to za mało by się ze wszystkim wyrobić.
STYCZEŃ 2020
Dużo się u mnie ostatnio działo i nie zawsze miałam czas by uzupełniać moje postępy.
Ale dziś zaprezentuje wam,niestety nie wszystkie prace (brak mi zdjęć, a prace zmieniły już właścicieli) jakie udało mi się wykonać w 2019 roku.
Pierwsza to bardzo sympatyczna dziewczynka

wyzwaniem były tu backstitch, ale to dzięki nim wygląda tak pięknie.
Kolejny to przeuroczy królik w pilotce
który stał się metryczką dla mojego pierwszego wnuka :)
Kilka moich haftów, które oprawiłam sama przy użyciu ramkownicy z We R Memory.
Poleciały do Polski jako małe upominki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz